Szturmowcy nacjonaliści
Szturmowcy facebook
Szturmowcy tumblr
Szturmowcy instagram

Komentarz Szturmowców do projektu nowelizacji art. 256 kk złożonego przez Roberta Winnickiego 

Kolejny raz politycy Ruchu Narodowego dali dowód swej ideowej kapitulacji i porażki, jak również zdrady środowiska, z którego się wywodzą. Czy polscy nacjonaliści będą wsadzani do więzień na mocy „lex winnicki”?

- - -

W weekend jedna ze stacji wyemitowała materiał o „polskich neonazistach”, w którym opublikowano nagrania z ukrytej kamery, zrealizowane podczas liczącej kilka osób celebracji urodzin Adolfa Hitlera. Ani to poważne, ani sensowne, ani do obrony w jakikolwiek sposób. Jedyne co można zrobić, to z zażenowaniem pokręcić głową.

 

Dwa dni później Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego opublikował swój projekt zmian ustawy niesławnego art. 256 kodeksu karnego, przez który tylu nacjonalistów zostało przez ostatnie lata skazanych za swoje poglądy. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że człowiek wywodzący się z Młodzieży Wszechpolskiej postuluje liberalizację tego przepisu. Wręcz przeciwnie – p. Winnicki chce… zaostrzenia tych przepisów.

 

W treści projektu czytamy jak wyglądać mają pierwsze dwa podpunkty paragrafu:

 

„§1a. Kto propaguje, oddaje cześć lub w inny sposób tworzy kult przywódców totalitarnych państw i formacji, w szczególności Adolfa Hitlera, Józefa Stalina, Włodzimierza Lenina, Stepana Bandery, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 i §1a”

 

Jak to się zwykle mawia – diabeł tkwi w szczegółach. Otóż po pierwsze – z punktu 1-ego wynika, że nie tylko gloryfikacja Hitlera czy Stalina ma być ścigana, ale także kult „przywódców totalitarnych […] formacji”. Problem w tym, że każdy sąd w naszym liberalnym państwie za takiego może uznać Codreanu, Jose Antionio, Degrella, Piaseckiego, Mosdorfa, etc. Tak – Winnicki sugeruje ściganie za kultywowanie pamięci o tych ludziach. To tym bardziej ciekawe, że przecież taki Codreanu i Żelazna Gwardia znajdują się oficjalnie w lekturach Młodzieży Wszechpolskiej, do której ongiś Winnicki należał.

Co ciekawe – po kilku godzinach od publikacji na stronie RN-u w treści punktu pierwszego zniknęło słowo „szczególnie”. Jednak na Mediach Narodowych nadal widnieje. Jak widać Winnicki nie tylko ugina się przed liberałami i lewicą, ale do tego opublikował zwykłego bubla prawnego.

 

No właśnie – ugiął przed liberałami. Oto bowiem człowiek, który do Sejmu wszedł z gębą pełną narodowych frazesów ni mniej ni więcej staje w jednym szeregu z Michnikiem, Blumsztajnem, Celińskim czy Palikotem. Dziwne to i strasznie niezrozumiałe. Czyżby danina płacona za obecność w głównym nurcie, w którym p. Winnicki, co tu dużo mówić, czuje się jak ryba?

 

Punkt drugi z kolei daje tak szerokie możliwości władzy na interpretację, że właściwie posiadanie jakiejkolwiek pamiątki z epoki, książki historycznej czy antykwarycznej, koszulki tożsamościowej, opaski, flagi, wlepki etc. może skończyć się wyrokiem. Wyrokiem za faszyzm. Grupy rekonstrukcyjne, zbieracze pamiątek, historycy i fascynaci historii – wszyscy oni momentalnie mogą znaleźć się na celowniku służb, które dzięki „lex winnicki” będą po kolei wsadzać ludzi za to, co zarzuca nacjonalistom antifa czy partia Razem. Dobra robota Robert.

 

Winnicki na pewno ma tego świadomość. Więc o co chodzi? Wiemy, że PiS już po 11 listopada mocno zaostrzył kurs wobec nacjonalistów. Dodajmy – przy aprobacie i wręcz zachęcie Ruchu Narodowego. Po co więc znowu Winnicki idzie na rękę PiSowi i mówiąc ogólniej – systemowi? Niezależnie od tego jakie pobudki kierują tym człowiekiem, to ostatecznie nie on będzie rozstrzygał sprawy, a sądy, prokuratury i służby. Wszyscy doskonale wiemy, jakie mają nastawienie do nas, nacjonalistów. Jeśli Winnicki chciał uzyskać skutek wizerunkowy, to za cenę kilku przychylnych komentarzy w centroprawicowych gadzinówkach jest on gotów dać państwu niesamowicie elastyczne i skuteczne narzędzie represji. Bo jeśli sąd uzna falangę za symbol totalitarnej, przedwojennej organizacji to wystarczy, że macie w domu numery Szczerbca, Polityki Narodowej, kilka wlepek, ulotek czy koszulkę narodową. „Lex Winnicki” sprawi, że będzie to wystarczający powód do skazania Was. Flaga z popularnym krzyżem? Zbiór tekstów źródłowych przedwojennego nacjonalizmu (polskiego, czy jakiegokolwiek innego)? Tak samo. Jak sami rozumiecie – przykładów można mnożyć, a znając pomysłowość aparatu represji,  dochodzić tu może do sytuacji kuriozalnych.

 

Podsumowując – jako Szturmowcy i nacjonaliści uważamy propozycję Winnickiego i Ruchu Narodowego za niedopuszczalne ugięcie się wobec liberałów i lewicy, oraz za stworzenie potencjalnie jednego z najskuteczniejszych narzędzi represji wobec środowisk narodowych w naszym kraju. Najwyraźniej jaśnie pan poseł zapomniał gdzie jego korzenie.

 

 

 

Szturmowcy na Czarnym Bloku 2018
22 stycznia 2018
Szturmowcy nacjonalizm