Szturmowcy nacjonaliści
Szturmowcy facebook
Szturmowcy tumblr
Szturmowcy instagram

Komentarz Szturmowców na temat reakcji ukraińskich środowisk narodowych na nowelizację ustawy o IPN

W kontekście kontrowersji, które spowodowała nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej w Polsce warto wyjaśnić kilka rzeczy.

 

Przekaz medialny na Ukrainie i wśród ukraińskich populistów jest zakłamany i ma na celu kolejny raz skłócenie naszych narodów. O ustawie się mówi, że polega na penalizacji „banderyzmu”. Rzeczywiście polscy populiści ogłosili, że karanie za ukraiński nacjonalizm przeszło w tej ustawie, głównie chodzi o ugrupowanie Kukiz 15, które walczyło o taki zapis. Mimo ogłoszenia swojego triumfu w samej ustawie nie ma o tym ani słowa. Politycy tego ugrupowania skłamali, by zdobyć poparcie wśród szowinistów i środowisk negatywnie nastawionych do Ukrainy.

 

Ustawa pomijając zapisy o dbanie o groby i monumenty, oraz kwestię ich finansowania w głównej mierze dotyczy karania za negowanie zbrodni dokonanych na narodzie polskim (i nie tylko polskim). Chodzi o zbrodnie udokumentowane, co do których nie istnieją wątpliwości. Dotyczy to zbrodni niemieckich, sowieckich, ukraińskich itd. w czasie II Wojny Światowej.

Co warte podkreślenia: Ustawa dopuszcza w tej kwestii wyjątki dla historyków i artystów. Te wyjątki przekreślają wszelkie oskarżenia o cenzurę, czy niszczenie dialogu historycznego.

 

Ustawa miała głównie na celu powstrzymania oskarżeń Polaków o dokonanie Holocaustu. Istnieje bardzo duży problem z nazywaniem niemieckich obozów zagłady na terenie okupowanej Polski „polskimi obozami”. W Izraelu istnieje w edukacji cała indoktrynacja antypolska mająca winić za Holocaust wszystkich Europejczyków, w tym Polaków. Stąd też powstał przez nowelizację ustawy bardzo ostry konflikt dyplomatyczny między Izraelem a Polską. W Izraelu również manipuluje się informacjami na temat tej ustawy i podkręca nastroje antypolskie. W tej sprawie my jako Polacy i nacjonaliści nie możemy się ugiąć. Holocaust nie jest korporacją należącą do Żydów i inne narody też mają prawo wyrażać na ten temat swoje zdanie.

 

Prezydent Poroszenko w listopadzie 2017 roku ogłosił chęć wprowadzenia przepisów o karaniu negowanie Wielkiego Głodu na Ukrainie i Holocaustu. De facto bliźniacza sytuacja jak w przypadku polskiej ustawy.

 

W maju 2015 roku prezydent Poroszenko podpisał ustawę, która uznaje prawny status uczestników walk o niepodległość kraju w XX wieku, w tym członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). Ustawa zakłada  karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów lub negowali celowość ich walki. W Polsce ta ustawa spotkała się z dużą krytyką, pojawiły się obawy o utrudnienia w kwestii badań zbrodni dokonanych na Polakach na Wołyniu i w Galicji. Jednak historyczna reakcja ograniczała się jedynie do części środowisk szowinistycznych i prawicowych. Polski rząd nie zareagował na to, mimo że były na niego naciski. Zwracano też uwagę, że podpisano ją wkrótce po wizycie polskiego prezydenta na Ukrainie, a więc miało to uchodzić za uderzenie w polską stronę. Środowiska proukraińskich nacjonalistów nie zorganizowały wtedy pikiet pod ambasadami i nie pisały apeli do ukraińskiego prezydenta wedle zasady, że nie powinniśmy się mieszać w sprawy wewnętrzne innego państwa, dopóki nie uderzają w mniejszości etniczne.

 

Pikiety ukraińskich nacjonalistów pod polskimi placówkami dyplomatycznymi uważamy za błąd. Tak jak my jako Polacy nie możemy narzucać innym narodom swoich bohaterów, tak też inne narody nie mają prawa narzucać nam swojej polityki historycznej.

 

Nie bądźmy hipokrytami, a konflikty demoliberałów i oligarchów zostawmy im samym. Jeśli mamy budować nasz wspólny sojusz i braterstwo, musi on być oparty na wzajemnym zrozumieniu i dialogu, a nie na histerycznych reakcjach osób nazywających się patriotami. Nieraz w ostatnich latach jako polscy i ukraińscy nacjonaliści to udowodniliśmy.

 

Szturmowcy 

Szturmowcy na Czarnym Bloku 2018
07 lutego 2018
Szturmowcy nacjonalizm