Szturmowcy nacjonaliści
Szturmowcy facebook
Szturmowcy tumblr
Szturmowcy instagram

Odpowiedź na oświadczenie rzecznika Komendy Stołecznej Policji ws. molestowania nacjonalistki

Komenda Stołeczna Policji zaczyna propagandową akcją mającą na celu zdyskredytować naszą koleżankę, która 11 listopada 2018 roku padła ofiarą molestowania seksualnego ze strony jednego ze stołecznych policjantów. Pierwotnie sprawa została opisana w miesięczniku "Szturm": http://www.szturm.com.pl/index.php/miesiecznik/item/804-fc-czego-nie-ma-w-protokole-molestowanie-w-komendzie-stolecznej-policji 
 

Zacznijmy od tego, że wrzucone na Twittera przez KSP oświadczenie nie posiada odręcznego podpisu. Jak widać rzecznik KSP, kom. Marczak, nie chciał wziąć pełnej odpowiedzialności za oświadczenie - zawsze będzie można kiedyś w przyszłości powiedzieć, że ktoś podpisał się za niego. Biorąc pod uwagę ilość przekłamań, nie dziwi nas to szczególnie. 
 

Po drugie, w swoim oświadczeniu policja nie odnosi się w żaden sposób do przyczyny zatrzymania naszej koleżanki. Nie ma ani słowa o tym dlaczego 18-letnia dziewczyna została zatrzymana pod bronią za "posiadanie materiałów wybuchowych" i dlaczego z komendy wypuszczono ją prawie dokładnie w momencie, kiedy kończył się Marsz Niepodległości. W naszej ocenie była to typowa szykana polityczna wobec młodej opozycjonistki. Nic dziwnego, że MSWiA i rzecznik KSP takie niewygodne "detale" chcą przemilczać. 
 

Ewidentnym fałszem w oświadczeniu rzecznika KSP jest także informacja, że w dniu 11 listopada w godzinach 3:35-20:15 nasza koleżanka była jedyną kobietą zatrzymaną na komendzie. To ciekawe stwierdzenie, ponieważ 10 listopada została zatrzymana razem ze swoją niepełnoletnią koleżanką, wobec której co najmniej jeszcze o 3:40 podejmowano na komendzie czynności w związku z zatrzymaniem i która po przesłuchaniu wieczorem 11.11 została wypuszczona mniej więcej w tym samym czasie, co nasza koleżanka - na dowód załączamy zdjęcie jej protokołu zatrzymania. Ponadto, razem z naszą koleżanką w celi przebywała tej jeszcze inna kobieta, którą wypuszczono dopiero 11 listopada po śniadaniu. Czyżby stołeczni policjanci nie wiedzieli nawet kogo trzymają w swoich celach? Czy może to celowe fałszowanie przebiegu zatrzymań w nocy z 10 na 11 listopada, żeby zdyskredytować historię opisaną przez molestowaną dziewczynę? 
 

Co do zapewnień o tym, że monitoring i zeznania innych policjantów nie potwierdzają wersji naszej koleżanki, to możemy odpowiedzieć tylko jedno - sprawa Igora S. pokazała całej Polsce ile warty jest monitoring i uczciwość polskich policjantów. Jak widać w imię "zawodowej solidarności" potrafią bronić morderców, sadystów i zboczeńców. 
 

Co do podważania przez rzecznika KSP złożenia przez naszą koleżankę zażalenia na zatrzymanie, to załączamy potwierdzenie nadania przesyłki szwedzkiej poczty oraz zrzut ekranu potwierdzający doręczenie pisma do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. 
 

Na koniec dodamy jedno. My pokazujemy wszystkie dowody, którymi dysponujemy - protokoły zatrzymania, wysłane zażalenie, potwierdzenie jego doręczenia do sądu. Jakie dowody przedstawia rzecznik KSP? Oświadczenie na zwykłej kartce A4 bez oficjalnego nadruku oraz bez odręcznego podpisu. Czyżby w całej sprawie było coś niewygodnego, coś czego policja pokazać nie chce? 
 

Szturmowcy

05 grudnia 2018
Szturmowcy nacjonalizm