Szturmowcy nacjonaliści
Szturmowcy facebook
Szturmowcy tumblr
Szturmowcy instagram

Stanowisko i komentarz Szturmowców w sprawie ostatnich posunięć Korpusu Narodowego

Środowisko Szturmowców od kilku lat konsekwentnie stało na stanowisku szukania dróg współpracy z ukraińskimi nacjonalistami wywodzącymi się z pułku „Azow” oraz z jego politycznej nadbudówki i reprezentacji, czyli z Korpusu Narodowego. Z pewnością przez te kilka lat jako polscy i ukraińscy nacjonaliści zrobiliśmy wspólnie bardzo dużo – w temacie pojednania, nawiązania przyjaznych, braterskich stosunków, wreszcie aby razem zbudować ideologiczne i metapolityczne podwaliny Międzymorza. Wzajemne relacje i zrozumienie środowiska szturmowego oraz azowskiego były dotąd bardzo dobre. Dlatego z wielkim, nieskrywanym żalem, niezrozumieniem, ale przede wszystkim oburzeniem  przyjęliśmy ostatnie doniesienia z Ukrainy.

Od momentu uchwalenia przez polski parlament nowelizacji ustawy o IPN stosunki polsko-ukraińskie uległy niewątpliwie ochłodzeniu. Niestety udział w tym mają także ukraińscy nacjonaliści. Na 4 marca Korpus Narodowy zapowiedział we Lwowie marsz im. Romana Szuchewycza pod hasłem „Nie dla polskich panów”. Promują to grafiki oraz plakaty z wizerunkiem właśnie Szuchewycza oraz wspomnianym hasłem.

Jako polscy nacjonaliści możemy na takie zachowanie spojrzeć wyłącznie krytycznie. Takie zestawienie „bohatera” marszu z takim hasłem uznajemy za antypolską prowokację. Postać Szuchewycza, jednego z głównych sprawców ludobójstwa wołyńskiego, w połączeniu z hasłem „Nie dla polskich panów” jest właściwie wprost nawiązaniem do tego tragicznego wydarzenia z dziejów relacji polsko-ukraińskich. Samo hasło jest zresztą zupełnie bezsensowne – przeciwko jakim panom chcą we Lwowie, w roku 2018, protestować ukraińscy nacjonaliści? Już samo to pokazuje, że marsz ten dla nas, nacjonalistów, Polaków, Szturmowców stanowić może jedynie bulwersujące wydarzenie, którego to faktu nie możemy pominąć milczeniem.

Działanie Korpusu Narodowego jest dla nas niezrozumiałe. Od początku wspólnych relacji ze środowiskiem azowskim staliśmy razem na stanowisku antyszowinistycznym. Razem trwaliśmy niewzruszeni na pojawiające się od czasu do czasu w naszych krajach fale szowinistycznej nagonki. Zawsze odcinaliśmy się od działań polityków, partii, liberałów i innych ośrodków gotowych dla swych interesów skłócać nasze Narody. Wspólnie budowaliśmy pojednanie, rozmawialiśmy o najtrudniejszych tematach z naszej wspólnej historii. Razem także doprowadziliśmy do bezprecedensowych wydarzeń: w roku 2016 „Azow” w rocznicę Rzezi Wołyńskiej upamiętnił polskie ofiary, a polscy nacjonaliści ukraińskie ofiary ataków odwetowych. W roku 2017 Szturmowcy wspólnie z Korpusem Narodowym uczcili rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Przez ten czas wielokrotnie spotykaliśmy się na konferencjach – w Polsce i na Ukrainie – gdzie budowaliśmy dialog i podwaliny pod dalszą współpracę. Dlatego właśnie marsz i promująca go grafika są dla nas niezrozumiałe. Stanowi to całkowite zaprzeczenie wszystkiego co do tej pory razem realizowaliśmy. My, Szturmowcy, nie żałujemy żadnych ze swych dotychczasowych działań, gdyż zawsze działaliśmy w interesie naszego Narodu.

Jako Szturmowcy jesteśmy przede wszystkim polskimi nacjonalistami i na wydarzenia te patrzymy z punktu widzenia polskiego Narodu. A z takiej perspektywy nie może być mowy o jakiejkolwiek akceptacji, zrozumieniu czy tolerowaniu tak jawnie antypolskich prowokacji. Korpus Narodowy ma doskonale świadomość jak Polacy odbierają wszelkie akcenty związane z Rzezią Wołyńską, szczególnie zaś polskie środowisko narodowe. Nie mamy więc wątpliwości, że akcja ta od początku była świadomie pomyślana jako ewidentnie uderzająca w polskie uczucia narodowe. Polski nacjonalista nie może w takim zestawieniu patrona marszu z jego hasłem widzieć czegoś innego niż uderzenia w polskie poczucie godności i honoru, które urąga nam jako Polakom.

 

Jeszcze w listopadzie zeszłego roku na naszej konferencji „Europa przyszłości vol.2” przedstawicielka Korpusu Narodowego zapewniała, że KN będzie twardo i konsekwentnie sprzeciwiał się jakimkolwiek szowinistycznym akcentom o charakterze antypolskim, jakie pojawiłyby się w ukraińskim środowisku nacjonalistycznym. Co zmieniło się od tego czasu?

Wielokrotnie wykazywaliśmy zrozumienie i poparcie dla faktu, że każdy Naród, a więc także Ukraińcy, ma prawo do własnej polityki historycznej. Dlatego też ukraińska polityka historyczna dotycząca UPA i przywódców ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego nie była przez nas krytykowana, co więcej staraliśmy się ją objaśnić w naszej publicystyce szerszemu gronu polskich odbiorców. Obecnie oczekujemy od ukraińskich nacjonalistów tego samego – uznania dla prostego faktu, że Państwo Polskie realizuje własną politykę historyczną i stara się dbać o dobre imię polskiego Narodu oraz o prawdę historyczną. Nie podlega zresztą wątpliwości, że ze stanowiska Korpusu Narodowego wynika, że albo nowelizacji ustawy o IPN tam nie przeczytano, albo nie zrozumiano. Świadczą o tym chociażby kłamstwa o rzekomej penalizacji banderyzmu. Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów przedstawiono nawet jako „kremlowską propagandę”. Dziwne to w ustach osób, które używają terminu „polskie pany”, żywcem wyciętego z rosyjskiego słownika propagandowego. Podobnie niedawno Korpus Narodowy podniósł rzekomy polski rewizjonizm, opierając się na użyciu w nowelizacji ustawy przedwojennego terminu „Małopolska wschodnia”. Przypominamy więc, że rosyjskie kanały oficjalne i półoficjalne regularnie sugerują (chociażby wypowiedzi Żyrinowskiego) możliwość powrotu zachodniej Ukrainy w granice Polski. Dodajmy jedno – Polska zawsze stanowczo odrzuca takie obrzydliwe brednie. Kto więc daje się manipulować i wierzy w rosyjskie kłamstwa? Komu to jest na rękę?

Nie odrzucamy idei Międzymorza, mamy ją wpisaną do naszej deklaracji ideowej. Jednak Międzymorze realizowane może być wyłącznie jako sojusz równych, partnersko traktujących się Narodów. Także współpraca nacjonalistów z Polski i Ukrainy może mieć miejsce wyłącznie na równej płaszczyźnie, bez szowinistycznych i prowokacyjnych akcentów. Dlatego też zachowanie Korpusu Narodowego widzimy nie tylko jako jawnie antypolskie oraz jako oburzające uwłaczanie naszej polskiej godności narodowej. To także w dużej mierze zaprzepaszczenie ostatnich kilku lat naszej wspólnej pracy i walki.

Przy takim postępowaniu i antypolskich posunięciach Korpusu Narodowego dialog i współpraca nie są niestety możliwe.

 

Szturmowcy.

Szturmowcy na Czarnym Bloku 2018
02 marca 2018
Szturmowcy nacjonalizm